• facebook
  • instagram
  • twitter
  • youtube
  • rss

Ingrid Love Story 296

Dzisiaj przedstawię Wam moją nową lakierową zdobycz. Tak, jak pewnie wiele z Was, wiosną wolę malować pazurki jasnymi, radosnymi kolorami. W tym roku mam manie na pastelowy fiolet. Wszędzie szukałam takiego odcienia, jaki zaoferowała firma Ingrid. Przyznam, że miałam trochę obawy przed kupnem tego lakieru do paznokci. Czemu? Powód jest prosty, kompletnie nie znałam tej firmy. Ale po chwili stwierdziłam, że warto dać mu szanse.

lakier do paznokci ingrid love story liliowy

Liliowy lakier kosztował mnie grosze, jakieś 5 zł z czymś. Muszę przyznać, że to mało jak na 10 ml produktu. Co do jakości mam jedno zastrzeżenie. Największym minusem lakieru jest pędzelek, który fatalnie kryje płytkę paznokcia przy skórkach, trzeba naprawdę się namachać. Natomiast reszta jest dla mnie zdecydowanie na plus. Konsystencja jest odpowiednia, lakierek kryje po 2-3 warstwach. Więc wszystko wygląda przyzwoicie. Schnie jak większość lakierów oraz trzyma się 3-4 dni.

Mimo wady związanej z aplikacja, zachęcam Was do wypróbowania lakierów z tej serii. Mimo niewielkiej ceny, jakość trzyma się na dobrym poziomie. Kolejnym plusem jest piękna paleta kolorów, która tworzy całą serie. Znajdziemy tu delikatne pastele jaki i żywe, soczyste barwy oraz brokatowe piaskowce. Ja na pewno zakupie sobie jeszcze złoty lakier piaskowy z tej serii.

opinie lakier ingrid love story pastelowy

Opinie i komentarze

  1. MissNika02 · 21 czerwca 2014 Reply

    Ja mam ten lakier i też jestem z niego zadowolona polecam go