Wiem, zawsze powtarzam, że nie przepadam za biżuterią. Do tego strasznie nie lubię kobiet obwieszonych jak choinki, szczególnie kompletami (naszyjnik + kolczyki + bransoletka itp. z tym samym motywem), bo najzwyczajniej w świecie to wygląda tandetnie. Ale ograniczenie się do jednego elementu, moim zdaniem wygląda genialnie. Nigdy nie przekonam się do bransoletek, ani pierścionków. Za to kolczyki lubię od zawsze. Zwykle wybierałam raczej małe, skromne, ale tym razem oszalałam na punkcie dużych, bardzo biżuteryjnych.

Z tego co zauważyłam w tym sezonie własnie takie wielgaśne, napakowane kamieniami kolczyki to najmodniejszy dodatek. I panuje tu zasada: im większe, tym lepsze. Cała reszta zależy od ciebie, od twojego gustu i funduszy.

Wiele sieciówek ma je w swojej ofercie, już za kilkanaście złotych. Wybór jest ogromny: lśniące kamienie, złoto i srebro, kolorowe koraliki i plecionki. Modele żyrandolowe, bogato zrobione lub wielkie koła. Cieszy mnie to, że takie kolczyki nosimy na co dzień, wielkie „brylanty” już nie są zarezerwowane tylko dla wieczorowych sukni.

Jak je nosić? Spraw, żeby były najmocniejszym akcentem stylizacji. Noś je do jednokolorowych stylizacji, lub gdy jesteś odważniejsza do kompletów z printem, dodaj szpilki. Modny look gotowy!

A to co udało mi się znaleźć w House i Cubus:

Cubus

duże kolczyki cubus kryształ

House

duże zielone kolczyki House

 

 

7 KOMENTARZE

  1. ja zaopatruję swoją szkatułkę w sklepie online jubilea.pl są tam głównie rzeczy z kamieni szlachetnych, które wręcz uwielbiam, zwłaszcza bursztyny i rubiny 🙂

  2. Ja ostatnio w ogóle nie chodzę w kolczykach, nie wiem dlaczego;p
    Ale z chęcią takie cacka bym przygarnęła, są urzekające!

    Bardzo dziękuję za miłe słowa na naszym blogu! Fajnie coś takiego przeczytać;)
    Pozdrawiam, Dona

  3. śliczne są te zielona z Housa… 🙂 ja generalnie uwielbiam biżuterię, ale też staram się nie przesadzać z jej ilością. kolczyki natomiast są podstawą, do tego jakiś naszyjnik… z kolei rzadko noszę pierścionki i bransoletki, jakies takie przyzwyczajenie 😛
    kojarzę, że swojego czasu też takie duże kolczyki widziałam w I am, warto tam czasem zaglądać bo biżuterie mają naprawdę fajną 🙂
    pozdrowienia 🙂

  4. Moimi ulubionymi kolczykami są chyba te najbardziej klasyczne, perełki. W sumie nie są niczym odkrywczym czy też szczególnie oryginalnym, ale w nich czuję się najlepiej.
    Mimo wszystko takich większych, bardziej ozdobnych kolczyków, które z powodzeniem urozmaicą nawet jednokolorowe zestawy, szukam od dawna. W sklepie nigdy nie jestem w stanie znaleźć jakichś naprawdę ładnych.
    Natomiast te z Cubusa bardzo mi się podobają. Może w końcu się zdecyduję. 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here